Wernisaż Nadii Krawczyk i Filipa Fiora
18 listopada 2024
Dnia 15 listopada odbyła się kolejna już odsłona kultowej „Galerii na kracie” w naszej szkole. Wystawę przygotowali Filip Fior z klasy 3c ii Nadia Krawczyk z klasy 3d. Filip, jak już powszechnie wiadomo, niesamowicie uzdolniony w fotografii pokazał nam kilka swoich świetnych prac. Nadia natomiast ukazała nam swoje najlepsze dzieła makijażowe, które trzeba przyznać robiły ogromne wyrażenie. Ponadto dowiedzieliśmy się o jej innym talencie jakim jest pisanie wierszy. Przedstawiła nam kilka z nich i trzeba przyznać że dały nam one dużo do myślenia. Wystawa wzbudziła w nas ogromny podziw, a „Galeria na kracie” po raz kolejny nie rozczarowała swoim asortymentem. Bardzo dziękujemy Nadii i Filipowi za pokazanie nam swoich pięknych dzieł i czekamy na kolejne edycje wernisażu.
Hanna Braciszewicz, kl. 3d
O dzisiejszym wernisażu można byłoby pisać wiele, jednak najbardziej trafne słowo to po prostu- urzekający. Filip i Nadia pozwolili poznać się ze strony, z której pewnie większość ludzi ich nie zna, wrażliwej, doceniającej piękno świata, podzielili się z nami kawałkiem siebie. Nie wszystkim pokazywanie swojej sztuki przychodzi z łatwością, oni jednak potrafili to zrobić i w dodatku w przepięknym stylu. Połączyli swoje pasje w jedną spójną całość, a bycie świadkiem tak ważnego dla nich kroku oraz nawoływania innych do gonienia marzeń było ogromną przyjemnością.
Katarzyna Pawelczyk, kl. 4d
Dzisiejszy wernisaż przedstawiał wytwory dwojga uczniów – Filipa Fiora i Nadii Krawczyk. Filip Fior zaprezentował nam wybrane przezeń zdjęcia, które, jak się wyraził, są swojego rodzaju wyrażeniem siebie. Nie znam się zbytnio na fotografii, lecz by milczeniem nie przykryć owych prac powiem prosto: podobały mi się one w większości. Obiekty fotografowane przede wszystkim to ludzie i zwierzęta. Co do drugiej części wernisażu to mogę powiedzieć więcej, gdyż Nadia Krawczyk wystawiła na światło dzienne swoje twory liryczne, a poezją interesuje się nieco. Cóż mogę o nich powiedzieć. Przeczytałem wszystkie, jeden w szczególności zapadł mi w pamięć, opowiadał o braku równości i kłamliwym przekonaniu, że każdy ma równy start. Zgadzam się nie jest tak, ale, żeby nigdy owy fakt był sposobem usprawiedliwiania czynów podłych. Człowiek niezależnie od tego, gdzie się znajduje, powinien czynić dobro, być oddany prawdzie, jedni po prostu mają prościej, by to czynić. Przekaz innych dzieł był zrozumiały i można było przeczytać o emocjach, przemyśleniach i planach autorki.
Aleksander Zawadzki, kl. 4c